Artykuł sponsorowany
Jak zabrudzona instalacja ogranicza pracę pomp ciepła i kotłów kondensacyjnych

Źródło ciepła pracuje bez zarzutu, a mimo to niektóre pomieszczenia pozostają chłodne, podczas gdy w innych panuje zaduch. Zazwyczaj w takiej sytuacji użytkownicy obwiniają kocioł lub pompę ciepła, diagnozując usterkę samego urządzenia. Zwiększony pobór energii i nierównomierne oddawanie temperatury rzadko wynikają jednak z awarii jednostki wytwarzającej energię. Znacznie częściej powodem jest wewnętrzny stan układu hydraulicznego. Kiedy woda krążąca w rurach napotyka na fizyczne przeszkody, nawet bardzo zaawansowana automatyka nie potrafi skompensować strat. Nowoczesne systemy grzewcze wymagają odpowiednio czystego zładu wody, aby osiągać deklarowaną przez producentów sprawność.
Zwiększone opory przepływu i objawy zablokowanego układu
W trakcie wieloletniej eksploatacji wewnątrz rur i grzejników gromadzą się różnego rodzaju osady. Zwykle są to cząstki rdzy, szlam, kamień kotłowy oraz magnetyt powstający w wyniku korozji elementów stalowych. Tworzą one dodatkową warstwę izolacyjną na ściankach, która zauważalnie zwiększa opory przepływu wody grzewczej. Wymusza to na pompach obiegowych dłuższą i bardziej intensywną pracę. Pompa z trudem osiąga stabilne parametry robocze, a cała instalacja traci niezbędną równowagę hydrauliczną.
Rozpoznanie problemu nie wymaga specjalistycznych narzędzi diagnostycznych. Użytkownik może samodzielnie zaobserwować sygnały świadczące o nagromadzeniu osadów w układzie. Należą do nich przede wszystkim:
- nierównomierne nagrzewanie się powierzchni grzejników, ze wskazaniem na chłodne dolne partie,
- wyraźne szumy, piski i bulgotanie dobiegające z rur oraz zaworów termostatycznych,
- powtarzająca się konieczność systematycznego odpowietrzania układu,
- wyższy pobór energii elektrycznej lub gazu przy zachowaniu dotychczasowych ustawień temperatury.
Problem staje się ewidentny, gdy pomimo prawidłowej pracy źródła ciepła rachunki rosną, a komfort termiczny w poszczególnych pokojach spada.
Wpływ osadów na sprawność pomp ciepła i kotłów kondensacyjnych
Nowoczesne urządzenia grzewcze są bardzo czułe na zmiany parametrów hydraulicznych. W przypadku pomp ciepła krążące w wodzie zabrudzenia bezpośrednio utrudniają odbiór energii z wymiennika płytowego. Niższy i zaburzony przepływ sprawia, że automatyka odczytuje nieprawidłowe wartości różnicy temperatur. Urządzenie traci swoją nominalną efektywność, staje się wrażliwe na sygnały ze sterowników i znacznie częściej inicjuje cykle odszraniania parownika. Pompa ciepła do stabilnej pracy wymaga płynnego i przewidywalnego przepływu, który stabilizuje warunki po stronie skraplacza.
Podobne trudności występują w instalacjach opartych na urządzeniach gazowych. Zablokowany obieg powoduje, że woda zbyt wolno przepływa przez instalację, a osady zakłócają jej równomierne oddawanie temperatury w pomieszczeniach. W efekcie powracający do kotła czynnik ma zbyt wysoką temperaturę. Zjawisko to skraca czas kondensacji pary wodnej ze spalin, co bezpośrednio obniża odzysk ciepła utajonego. Kocioł kondensacyjny traci wtedy swoją główną przewagę technologiczną i po prostu zużywa więcej paliwa do ogrzania budynku.
Profesjonalne czyszczenie instalacji centralnego ogrzewania stanowi w takich sytuacjach techniczne wyjście, które pozwala na nowo wyregulować system. Proces ten usuwa zablokowany szlam z wąskich kanałów grzejników i wymienników. Dzięki temu woda znów swobodnie krąży w układzie, zład hydrauliczny odzyskuje właściwą pojemność cieplną, a pomieszczenia nagrzewają się w jednolitym tempie.
W praktyce główny sens zabiegów konserwacyjnych opiera się na przywróceniu właściwych warunków pracy całego układu grzewczego. Mechaniczne lub chemiczne usunięcie osadu z rur to tylko etap prowadzący do odzyskania pełnej sprawności hydraulicznej budynku. Specjaliści z firmy Rat-Gar, zajmujący się systemami grzewczymi i serwisowaniem kotłowni, wskazują, że czysta instalacja odciąża pompy obiegowe i stabilizuje pracę automatyki. Regularne płukanie układu pomaga utrzymać optymalną wydajność nowoczesnych źródeł ciepła i może znacząco ograniczać ryzyko nawrotu problemów z niedogrzanymi pomieszczeniami.



